fb instagram
575 557 155 edyta@cudniesplecione.pl
fb instagram 575 557 155 edyta@cudniesplecione.pl

Pułapki przy organizacji ślubu – tego unikajcie

Nie da się przewidzieć wszystkiego przy organizacji ślubu. Ale są kwestie, które powtarzają się jak bumerang. Internet ma pełno historii zapłakanych panien młodych, które post factum twierdzą, że gdyby wiedziały o tym, to by do tego nie dopuściły.
Tak, moje drogie panny młode, organizacja ślubu może przynieść łzy i rozczarowanie. Ale na szczęście – nie musi. Szczególnie, że są kwestie, które można omówić wcześniej. I są takie, które można przewidzieć. Drogie panny młode – zebrałam Wam kilka przypadków wpadek weselnych, których można uniknąć. Rozczarowań, których nie musicie przeżywać. Wystarczy, że nie tylko przeczytacie ten wpis. Jak się do niego zastosujecie, to w dniu ślubu i wesela pojawią się łzy szczęścia, a nie smutku.

WRÓĆ

Ślub jak z Pinteresta

Pinterest to jedno z najlepszych narzędzi do organizacji ślubu i wesela. Ale jednocześnie – jedna z największych pułapek.
Szukasz inspiracji, zapisujesz je w odpowiednich katalogach. Tworzysz z nich moodboardy i … zderzasz się z rzeczywistością. Niestety, nie wszystko co jest w sieci będzie dostępne w Polsce. I co wtedy? Szukasz zastępstwa, które niekoniecznie może Cię satysfakcjonować. To jeden ze scenariuszy. A jaki jest drugi? Zakochujesz się w stylizacji wesela, znajdujesz firmę, która jest wstanie zrobić te cuda w rzeczywistości. Cieszysz się i co? Przychodzi wycena.

Emocje opadają, bo okazuje się, że na dekoracje miałabyś wydać ponad połowę ślubnego budżetu. Jaka jest moja rada? Pinterest to świetne miejsce, ale musisz wiedzieć, że to tylko inspiracja. Dlatego miej świadomość, że zanim poszukasz sukni na Pintereście, w której się zakochasz – sprawdź oferty firm na rodzimym rynku.

Ślub jest stresujący – nie dokładaj sobie więcej emocji.

Wszystko zrobię sama

Znam mnóstwo panien młodych, które nie wyobrażają sobie oddać organizację ślubu komukolwiek innemu. Ale jeśli jesteś taką panną młodą to pamiętaj, że przyna- jmniej w dniu ślubu oddeleguj obowiązki do innych osób. Bukiety ślubne – niech odbierze pan młody.

Winietki? Poproś świadków. Zastanów się w czym jeszcze możesz wyręczyć siebie, byś nie brała na ten dzień zbyt wiele. Ciesz się swoim weselem. A o przyziemne sprawy zadbają bliscy. Albo konsultant ślubny, którego zatrudnisz tylko na sam ślub i wesele.

Próbny makijaż? Fryzura próbna? A po co?

Internet pełen jest opowieści o tym, jak panny młode w dniu ślubu z płaczem zmywały makijaż, bo nie spełniał ich oczekiwań. Albo już w drodze od fryzjera do domu fryzura się rozpadła – i co robić? Dziewczyny – zanim zdecydujecie się na loterie – czy ktoś w ten dzień mnie upiększy czy oszpeci – lepiej jest dołożyć kilkaset złotych do spokojnego snu i wizerunku, który zostanie z nami na długo na zdjęciach.

Są dwie sytuacje, które można wykorzystać do tego, by przetestować ślubny look. Umówcie się na sesję narzeczeńską lub wykonajcie ślubny wizerunek w dniu wieczoru panieńskiego. Będziecie miały szansę sprawdzić jak wygląda fryzura po nocnych eskapadach. Albo czy makijaż wytrzymał łzy wzruszenia przy emocjonalnych momentach podczas sesji? I jak na zdjęciach prezentujecie się w tym wizerunku? Drogie panny młode – na tym nie ma co oszczędzać. Kiepski makijaż zostanie z Wami na lata. A chyba tego nie chcecie, prawda?

Nie domyślaj się – dopytaj

Czy ja pytałam fotografa o zdjęcia z przygotowań? Chyba tak. A kierowca to miał chyba być na 13, prawda? Drogie panny młode – macie wątpliwości?
Pytajcie ponownie. Nie jesteście czegoś pewne? Dopytajcie. Lepiej wyjść na kogoś, kto jest kłopotliwy, niż na histeryczkę, bo w dniu ślubu dowiedziałaś się, że podpisała umowę na zdjęcia od kościoła, a nie od przygotowań. Wedle zasady – kto pyta nie błądzi. Kto nie pyta – ten może mieć problem.

Brak planu dnia

Czyli idziemy na żywioł. Dzień ślubu to chaos. Uwierzcie.Dzieje się wiele. Dużo trzeba pamiętać, bo w jednym miejscu i o jednym czasie różni ludzie mają być w róż- nych miejscach. Jeśli tego nie spiszecie, nie stworzycie ślubnego harmonogramu działań – trudno będzie sprawdzić czy wszystko jest ustalone.
Taki scenariusz dnia ślubu pozwoli Wam lepiej przygotować się do tego dnia. Spiszecie wszystko co trzeba zabrać ze sobą.

Oddelegujecie konkretne osoby, które mają Wam pomóc w różnych kwestiach. A dodatkowo – taki plan dnia ułatwi Waszym usługodawcom pracę w ten dzień.
I Wam – bo sprawdzicie czy faktycznie wszystko już macie ustalone. Polecam Wam scenariusz – uratował niejedno wesele 🙂

A po co mi „plan b”

mówi się, że konsultanci ślubni są specjalistami od całego alfabetu planów. To prawda. W naszej pracy uruchamiamy wyobraźnię. Piszemy najczarniejszy scenariusz danego dnia i ustalamy, co możemy z tym zrobić. Przykład – organizujemy ślub w plenerze. Co jeśli będzie padać? Musimy albo odpowiednio zabezpieczyć miejsce ceremonii, albo mieć miejsce, by przenieść je pod dach. I dobrze jest też czasem pomyśleć w ten sposób o swoim weselu. Ale bez przesady, dziewczyny, żebyście mi po nocach spały, a nie wymyślały czarne scenariusze ;). Chodzi o to, co jesteście w stanie zrobić, gdy okaże się że zaplanowałyście sesje zdjęciową z gośćmi w ogrodzie lokalu, a w dniu ślubu ma padać deszcz. Może warto poszukać miejsca wewnątrz lokalu? A może jest zadaszony taras, z którego rozpościera się ładny widok? O takim myśleniu piszę.